Kwiaciarnia

Kwiaty

Diamentowe naszyjniki

XVII - to i XVIII - to wieczna biżuteria była zdominowana przez diamenty. W tamtych czasach wprowadzono nowe technologie szlifowania kamieni, dzięki którym było możliwe wydobycie jeszcze większego blasku i połysku z diamentów. To właśnie wtedy diamenty stały się najbardziej pożądanymi kamieniami, z których wykonywano najpiękniejsze naszyjniki i inne drogocenne ozdoby. Jednakże w związku z rozwojem przemysłu i bogaceniem się klas niższych w tych czasach, powstało zapotrzebowanie także na tańszą biżuterię. Zastosowano więc w produkcji ozdób metale imitujące złoto i kamienie półszlachetne, znacznie tańsze. Produkcja również przestawiła się na produkcję masową, często maszynową. Bez względu na wartość biżuterii, cechą charakterystyczną było to, że naszyjniki pojawiały się w sprzedaży zwykle w kompletach z inną biżuterią, jak na przykład kolczyki, czy pierścionki. Modne były tez zestawy zawierające tak zwany diadem, czyli tiarę, broszkę, kolczyki i przede wszystkim podstawę kompletu, czyli naszyjnik. Wspaniałe bogate zestawy były tworzone często dla rodów królewskich, które kolekcjonowały biżuterię dziedzicząc ją po przodkach i przekazując następnym pokoleniom. Już wtedy pojawiało się mnóstwo taniej biżuterii naśladującej tą oryginalna, królewską.

Naszyjniki rodowe, niejednokrotnie zdobione były unikatowymi kamieniami szlachetnymi, często posiadały nawet swoje imiona. Większość brylantowych koro, naszyjników, kolii i innej biżuterii, została zniszczona, skradziona lub po prostu zaginęła w czasie licznych wojen, jakie targały w międzyczasie Europą. Do dziś jednak możemy podziwiać urodę zachowanej części tej biżuterii, wystawianej w muzeach na całym świecie, a zwłaszcza w Tower w Londynie, Skarbcu Wiedeńskim i na Kremlu. Kosztowne akcesoria sprowadzały się jednak nie tylko do biżuterii. Modne były zdobione złotem kamieniami szlachetnymi i często inkrustowane kością słoniową przeróżne zegarki, tabakiery, pudełka, szkaplerze, pieczęcie i inne przedmioty codziennego użytku.

Najbogatsza biżuteria powstawała w czasach Drugiego Imperium we Francji. Bez opamiętania używano do jej tworzenia diamentów i pereł, a także różnych innych klejnotów. Zaniechano wówczas produkcji zestawów, nikt już nie przejmował się misterną robotą - jakość przeszła w ilość. Dopiero pod koniec XIX wieku Peter Carl Fabergé ponownie wprowadził mistrzostwo i precyzyjną perfekcję w tworzeniu i wyrobów biżuteryjnych. Do dziś słynne są i znane wszystkim zdobione emalią, złotem kolorowe projekty tzw. jajek Fabergé.

, , ,
30-08-2009 at 17:09 Comments (0)

Ameryka poludniowa kolebką bransoletki

Historycznie miejscem, gdzie noszono ogromne ilości biżuterii ze złota i innych cennych kruszców była Ameryka Południowa i Meksyk, zwłaszcza przed hiszpańskim podbojem w 1532 roku. Było to spowodowane ogromną ilości złóż tych metali i ich nieograniczoną dostępnością . Ze złota produkowano wyroby osobiste, jak naszyjniki, bransoletki, pierścienie i inną biżuterię, oraz rytualne dekoracje i ubiory, na przykład maski i posążki. Zarówno biżuteria jak i przedmioty rytualne zdobione były zawsze symbolami religijnymi - wiara ludzi tamtych czasów była naprawdę wielka i jej wpływ zaznaczał się we wszystkich dziedzinach życia. Stosowano mozaikowe wzory zdobione kamieniami szlachetnymi, szczególnie turkusem, który był bardzo popularny wśród biżuterii tego okresu. Jedną z charakterystycznych ozdób były dekoracje przeznaczone do noszenia na piersiach, często wykonane z wytłaczanych lub odlewanych elementów połączonych ze sobą . Natomiast w Meksyku, Majowie nosili kolczyki w postaci kołków, naszyjniki i bransoletki wykonane z muszli nefrytów. Oczywiście turkus również był tu szeroko stosowany.

Nieco inaczej wyglądała biżuteria afrykańska. Tu prym wiedli oczywiście starożytni Egipcjanie, ale północna Afryka również słynęła z wytwarzania pięknych srebrnych i emaliowanych wyrobów biżuteryjnych. Ludy pustyni wytwarzały też pierścionki, bransoletki i kolczyki ze złota, bursztynu, kości słoniowej, brązu i mosiądzu. Tworzono ozdoby z muszli, szkła i kamieni, o specyficznym, etnicznym kształcie. Podobnie jak na całym świecie, również w Afryce biżuteria niosła ze sobą przekaz religijny, a także mówiła o przynależności plemiennej, pozycji w grupie, czasem o pełnionej w tej grupie funkcji. Formę biżuterii przyjmowały amulety noszone w celu ochrony przed złymi duchami. Dzisiejsza afrykańska biżuteria często wykonywana jest z współczesnych już materiałów, ale nadal nawiązuje wzornictwem i stylem do biżuterii tradycyjnej. Taka tradycyjna biżuteria jest tez często inspiracją dla twórców biżuterii w innych krajach, stylizujących swoje wyroby na styl afrykański. Przejawia się to poza szczególnym, charakterystycznym wzornictwem poprzez użycie materiałów kojarzonych z Afryką, czyli na przykład imitacji kości słoniowej, czy użycia do produkcji biżuterii specjalnych lekkich gatunków drewna, jak to miało miejsce w biżuterii afrykańskiej.

, , ,
29-08-2009 at 10:59 Comments (0)

Balkonowe kwiaty

Wiosną wielu z nas myśli o tym, by za pomocą sadzonek upiększyć swój balkon, czy taras. Gdy zaczyna się sezon, wszystkie hipermarkety rozpoczynają akcje “ogród” oferując nam szeroki wybór sadzonek i nasion roślin, które doskonale nadają się na obwódki, do skrzynek balkonowych. Rośliny takie możemy jednak kupić nie tylko w hipermarketach. Coraz bardziej popularną formą sprzedaży kwiatów jest sprzedaż wysyłkowa, a kwiaty balkonowe posiada też w ofercie każda kwiaciarnia.

Możemy zastanowić się, czy zainwestować w rośliny wieloletnie, czy jednoroczne. Rośliny jednoroczne to takie, które z całą pewnością nie przetrwają zimy i następnego roku będziemy musieli znowu wydać pieniądze na zakup sadzonek do naszych skrzynek balkonowych. Rośliny wieloletnie, to rośliny, które teoretycznie mogą przezimować i w następnych latach znowu zakwitnąć. Kwitnienie ich w kolejnym roku jest jednak zawsze niepewne, zwłaszcza, że aby mogły przetrwać zimowe mrozy, musimy umiejętnie je zabezpieczyć, a nie każdy z nas to potrafi. Może się zatem zdarzyć, że z zasadzonych w skrzynce kilku sadzonek roślin wieloletnich, do kolejnego roku przetrwa tylko część, co niezbyt atrakcyjnie wygląda, rażąc “łysinami”.

Trzeba tez przemyśleć, gdzie kupimy nasze sadzonki. Z pewnością najtaniej będzie w hipermarkecie - jednak sadzonki sprzedawane tam masowo, zwykle nie są prawidłowo przechowywane, a często nawet niewystarczająco ukorzenione - producent bowiem stawia nie na jakość swojego towaru, ale na ilość. Prawdopodobnie część sadzonek z tak zwanego “sześciopaku”, bo tak zwykle są sprzedawane, wcale się nie przyjmie. Kwiaciarnia jest miejscem, gdzie sadzonki są sprzedawane w mniejszych ilościach i doglądane bezpośrednio przez fachowca, który na nich zarabia. W związku z tym nie tylko są starannie selekcjonowane zanim trafia na półkę w kwiaciarni, ale również odpowiednio traktowane do momentu sprzedaży i opuszczenia sklepu. Osoba, która sprzedaje nam kwiaty chętnie udzieli nam wszelkich potrzebnych informacji na temat sposobu sadzenia, podlewania i pielęgnacji kwiatów, a ponadto doradzi, które rośliny będą kwitnąć nam najlepiej biorąc pod uwagę, na przykład intensywność nasłonecznienia naszego balkonu. Kwiaty są w kwiaciarni nieznacznie droższe, ale w szerszej perspektywie ten wydatek się opłaci, bo kupujemy towar o mniejszym ryzyku porażki i dodatkowo informacje o sposobie postępowania z zakupionymi roślinami. Takiej obsługi nie zastąpi nam ani hipermarket, ani bezosobowa sprzedaż wysyłkowa.

, , ,
27-08-2009 at 12:46 Comments (0)

Moje kwiatuszki

Jako wielka miłośniczka kwiatów nie mogłam sobie wyobrazić piękniejszych imion dla moich bliźniaczek niż imiona kwiatowe. Kiedy więc moje dwie córeczki przyszły na świat, jedna otrzymała imię Róża, a druga Malwina. Sam pomysł na początku bardzo się nie podobał mojemu mężowi, ale kiedy zobaczył dziewczynki doszedł do wniosku, że faktycznie są tak piękne jak maleńkie kwiatuszki i zaakceptował moją chęć uczynienia z naszego domu „ogrodu”.
Dziewczynki faktycznie przejęły co nieco ze swoich imion, choć w nieco inny sposób, niż myślałam. Obie bardzo starannie i obficie podlewały tatusia kiedy tylko udało im się bez pieluchy dostać go w swój zasięg rażenia. Co dziwne, kiedy jednemu z kwiatuszków udało się dokładnie podlać tatusia, tatuś przyjmował te niespodziewane prysznice bardzo pogodnie, cierpliwie zmieniał obsiusiane koszulki, zwykle po to, by wziąwszy drugiego kwiatuszka być podlanym po raz kolejny. Dziewczynki bardzo dbały o odpowiednie nawodnienie, a nawet czasem nawożenie ojca.
Kiedy kwiatuszki podrosły i zaprzestały podlewania mojego męża, nadal były jego oczkiem w głowie i bardzo często pomagały mu w przeróżnych pracach domowych, takich jak na przykład drobne naprawy. Kiedy razem naprawiali samochód w garażu często zapominali o całym świecie i musiałam dzwonić do męża, prosząc „wyślij kwiaty na kolację”. Dziewczynki przychodziły oczywiście nie bez protestów, bo nie dość, że zmuszałam je do oderwania się od fascynującego zajęcia jakim było wysmarowywanie się po same uszy rozmaitymi smarami dostępnymi w garażu, to jeszcze bestialsko kazałam im się iść umyć, po czym musiały jeść – a to już była czynność, której moje kwiatuszki nie znosiły. Wymyśliły więc sposób: żeby uniemożliwić mi wydanie polecenia „wyślij kwiaty na kolację” małe potworki zabierały tatusiowi telefon, czym zmuszały mnie do dzikich wrzasków przez okno ( w perspektywie miałam jeszcze długi spacer do garażu).
Z wiekiem zaniknęła wreszcie niechęć do jedzenia, za to okazało się, że nastoletnie kwiaty mają ogromne kolce i dotyczy to nie tylko Róży, ale również Malwiny. Charakterki dziewczynek zdecydowanie nie są delikatne, jak kwiaty, których imiona noszą. Kiedy jednak patrzę na moje córeczki myślę sobie, że z tej szorstkości pewnie kiedyś wyrosną. A jeśli chodzi o urodę… może jako matka nie jestem zupełnie obiektywna, ale… dziewczynki mają w sobie tą lekkość, wdzięk i urok, które tak przyciągają nasz wzrok w kwiatach. A że tym, którzy się nabiorą na ten wdzięk i wyciągną po nie ręce, pokłują palce… No, cóż… Może to i dobrze…

, , , ,
21-08-2009 at 12:58 Comments (0)

Jak wybrać kwiaty przez internet

Kiedy korzystamy z oferty poczty kwiatowej zwykle nie widzimy na żywo zamawianego przez nas bukietu. Możemy go pooglądać na zdjęciach zamieszczonych na stronie internetowej kwiaciarni, ale to jest tylko część doznań, jakie oferują nam kwiaty. Kwiaty mają przecież także inne walory, takie jak zapach, czy aksamitna miękkość płatków. Kiedy zamawiamy kwiaty przez Internet, nie możemy ich powąchać, czy dotknąć. Musimy skupić się na ich gatunku, barwie i ogólnym wrażeniu jakie robi na nas zdjęcie bukietu. Czasem warto zamówić bukiet skomponowany choć do pewnego stopnia przez siebie. Podczas rozmowy z konsultantem możemy wybrać interesujące nas gatunki i kolory kwiatów i poprosić o stworzenie z wybranych przez nas roślin zupełnie nowej, oryginalnej kompozycji. Jeśli nie mamy podstawowej wiedzy o działaniu barw na ludzka psychikę, czy o mowie kwiatów, lepiej będzie skonsultować nasz wybór z profesjonalistą, którym powinien być konsultant telefoniczny kwiaciarni internetowej. Jeśli jednak czujemy się na siłach stworzyć coś, co podkreśli naszą indywidualność może warto zaryzykować?

Wysyłając kwiaty przez Internet według własnej kompozycji, musimy wziąć pod uwagę podczas wyboru roślin do bukietu zasady kontrastu kolorów. Możemy tworzyć kompozycje wielo lub jednobarwne. Warto przy tym pamiętać, że kwiaty wielobarwne najlepiej wyglądają w bukietach, gdzie kwiaty są bardzo ściśle obok siebie ułożone i nie są przedzielane zielenią, zwanych bukietami biedermeierowskimi. W układach jednobarwnych dobrze wyglądają kwiaty różnych odcieni i intensywności tej samej barwy.

Podstawą jest jednak tworzenie kompozycji według własnych upodobań, tak aby podkreślić swoją indywidualność. Wysyłając kwiaty przez Internet i zamawiając je w ten sposób, nie do końca możemy przewidzieć, jaki będzie efekt końcowy pracy florysty. Dlatego należy uważać, aby nie przesadzić z ilością ozdób, z łączeniem barw i innymi elementami wpływającymi na atrakcyjność bukietów. Połączenie zbyt wielu barw lub przesadzenie z ilością ozdób. Najbardziej elegancka jest zawsze prostota z lekkim tylko akcentem indywidualizmu, bez nadmiaru błyskotek. Kwiaty, zachwycają swoją urodą same w sobie i tak naprawdę nie warto ich zasłaniać wielka ilością dodatków. O gustach się nie dyskutuje – każdemu z nas podoba się co innego. Tworząc własne kompozycje kwiatowe, należy wyrażać przez nie przede wszystkim siebie.

, , ,
16-08-2009 at 11:30 Comments (0)